Czy mieliście taką sytuacja - następnego ranka po imprezie łapiecie się za głowę i zadajecie sobie pytanie "Dlaczego tak szybko odleciałem?". Jeżeli byłeś wyspany, wypoczęty, najedzony i w ogóle alkohol możesz pić litrami i nic nigdy a jednak tego wieczoru po kilku głębszych byłeś już "ciepły" to rzeczywiście coś jest nie tak. A może po prostu źle dobrałeś popitkę?
Myślę, że każdy z nas przeżył taką imprezę, gdzie mimo wszystkich sprzyjających warunków i "mocnej głowy" upiliśmy się szybciej niż zwykle. Pół biedy jeżeli całe towarzystwo równie szybko wpadło w stan upojenia :) Ale wracając do sedna sprawy - duży wpływ na tą sytuację może mieć wybór z czym mieszaliśmy alkohol w drinkach albo czym go popijaliśmy. Napoje te możemy podzielić na dwie grupy:
1) wszelkiego rodzaju soki, napoje gazowane lub widoczna wyżej Coca-Cola słodzone cukrem lub napoje z dużą zawartością glukozy ( w postaci syropu glukozowo-fruktozowego )
2) tzw napoje dietetyczne typu light, wyżej widoczna Coca-Cola Zero jak również Coca-Cola Light oraz inne napoje lub energetyki słodzone słodzikami - aspartanem, acesulfanem itp.
Jak myślicie która grupa wspomaga nas w nierównej walce z alkoholem i zapobiega wyżej wymienionej sytuacji? Jest to grupa 1 a cały jej sekret zawarty jest w jednym składniku:
Cukier właśnie powoduje iż alkohol wchłania się zdecydowanie wolniej. Czyli im go więcej tym dłużej my możemy wytrzymać :). Takie samo działanie ma glukoza.
Czyli jak następnym razem nasz kumpel obok alkoholu postawi do popijania
lub inny napój z tej grupy, to albo chce nas szybko wykończyć albo nie czytał jeszcze tego postu :)
A co Wy o tym sądzicie - piszcie w komentarzach


0 komentarze:
Prześlij komentarz